Inspiracją dzisiejszego, niedzielnego posta jest przede wszystkim niesamowity tekst na blogu Venila Kostis Dzieciństwo w latach 90., który przywołuje nostalgiczne wspomnienia naszych zabaw, gry w gumę, kolekcjonowania na potęgę karteczek oraz ujawniania naszych tajemnic w "złotych myślach". Wakacje czy ferie, wolne dni upływały na świeżym powietrzu, na podwórku aż do zapadnięcia zmroku kiedy to wołali nas rodzice do domów. Chcieliśmy te chwile wykorzystać do granic możliwości, aż do ostatniego tchu.
Grałam w nieśmiertelną gumę, a każda z nas marzyła w szkole o przerwach lub tzw. "okienkach" aby pobić kolejny dziecięcy rekord. Aż łezka się w oku kręci, a ten tekst mieści w sobie tyle obrazów tak bliskich, tak mocnych...

Dzieciństwo Tosi i Tomka to czasy indiańskich zabaw, podchodów, włóczenia się i licznych wędrówek po lesie czy do miasta. To także pomaganie rodzicom przy domowych porządkach i drobnych pracach. Tak, to także moje dzieciństwo. Na sankach, przy piłce, w trakcie biegania, na drzewach, w lesie - zawsze aktywnie, z głową pełną pomysłów na każdy dzień. To pieczone ziemniaki po wykopkach i tworzenie strachów na wróble. To także majowe łapanie chrabąszczy i zbieranie pierwszych wiosennych kwiatów, które trzymałam jak zdobycz w słoiku z wodą.... To leśne wyprawy, w poszukiwaniu zwierząt i ptaków, to słuchanie wieczornych baśni i opowieści, które snuli rodzice lub dziadkowie. To świat, który mnie stworzył, który noszę w sobie jak największy skarb. I chociaż to wszystko minęło, ciągle jest we mnie, w Tobie, w każdym z Nas.
Takiego dzieciństwa życzę każdemu dziecku :)
TO była cudowna książka !:) I chyba nawet serial z tego co pamiętam! Ehh piękne czasy, które już nie wrócą. Muszę przypomnieć sobie tę książkę, chyba mam gdzieś w domu :)
OdpowiedzUsuńI ile przyjemnych wspomnień :) z nią związanych :)
UsuńMam podobne wspomnienia z dzieciństwa i nie zamieniłabym je na wspołczesne :)
OdpowiedzUsuńJa również! Ale każde pokolenie wspomina z nostalgią czasy dzieciństwa :)
UsuńTę książkę polecała mi mama i pewnie gdyby nie ona, w ogóle bym o niej nie usłyszała. Na szczęście jej posłucham i było naprawdę warto. Wspaniała książką, która dostarczyła mi wiele radości, kto wie, czy kiedyś do niej nie wrócę. :)
OdpowiedzUsuńWarto wracać do książek, czytać je z innej perspektywy, z innym nastawieniem.To świetny eksperyment czytelniczy :)
UsuńJako dziecko czytałam tę książkę z wypiekami na twarzy, zastanawiając się czy Tosia i Tomek poradzą sobie w nowych rolach :) Bardzo fajna książka, ma szczególne miejsce w mojej pamięci :)
OdpowiedzUsuńJa nie wiem komu bardziej kibicowałam, ale był to chyba jednak Tomek :)
Usuńmam i czytalam mega mega dawno temu -ale to jest mega mega mega super przygoda :) kazde dziecko powinno to przeczytac hihi
OdpowiedzUsuńZgadzam się, to lektura o której powinni pamiętać rodzice. Ale ja czytałam niedawno i z innej perspektywy interpretuje się niektóre wydarzenia fabularne.
UsuńDziękuję za miłe słowa. Ja również z przyjemnością przeczytałam Twój tekst :)
OdpowiedzUsuńA ja dziękuję za inspirację, wzruszyłam się czytając o tych, naiwnych i radosnych czasach dzieciństwa.
Usuń