poniedziałek, 17 września 2012

Zasłuchani, zaczytani - pożegnanie lata (cz.3)

   Dłuższe wieczory, mgliste poranki, pochmurniejsze dni - wszystko zapowiada, że lato ma się ku końcowi. Łapiąc ostatnie cieplejsze promienie słońca nastrajam się muzycznie do jesiennego przesilenia. I tylko mi szkoda, że nie widziałam jak dotąd babiego lata, ani odlatujących kluczy ptaków... Chyba za mało patrzę w niebo, a za bardzo pod nogi ;)

                                             NATALIE WALKER- Waking dream
Delikatnie, prosto i subtelnie - czyli tak jak lubię. Piosenka nie jest przekombinowana i jakoś kojarzy mi się z uciekającym latem :
"Tasting life
Numb again
Close my eyes
It begins…"

 
BEBE- Siempre Me Quedara
W tym przypadku urzekł mnie głos, rytm - no po prostu mam dreszcze słuchając tego. Z ciekawości sprawdziłam tłumaczenie - nie zawiodłam się - tak śpiewać można tylko z niezwykłym tekstem. 

 MELA KOTELUK - Melodia ulotna
Odkrycie tegorocznych wakacji, słucham wciąż, notorycznie - a teksty jej piosenek są tak poetyckie i liryczne, że zaspokajają całkowicie mój głód poezji.
"Ulatuje myśl
melodia
liście z drzew na ziemi śpią
Uratuję dziś
melodię
wezmę jedną z nich ze sobą spać"
(fragment z piosenki "Melodia ulotna")


HAPPYSAD- Wpuść mnie
Stary, dobry Happysad, jestem przywiązana nostalgicznie do tego zespołu :)

 ELYSIAN FIELDS - Black Acres
 Piosenka aż kipi erotyką, zmysłowością i emocjami. Pierwszy raz spotykam się z utworem tej grupy, która ma kilka płyt na swoim kącie... Ale takie niespodzianki lubię najbardziej :)

LUCIA- Silence
Bezpretensjonalna kompozycja fortepianowa :) Kojarzy mi się ze starociami muzycznymi, chyba dlatego ją tutaj zamieszczam.
LANA DEL REY - Born to die
Wszyscy znają ten utwór, ale w tej wersji, akustycznej, delikatnej podoba mi się najbardziej. Od wokalistki nie można oderwać oczu, bo porusza się jak prawdziwa dama... jej muzyka świetnie komponuje się z jesiennym półmrokiem, nostalgią, melancholią- więc na koniec posta, Lana Del Rey jeszcze raz:)
 


1 komentarz:

  1. Happysad to dla mnie też miłe wspomnienia - teraz znacznie rzadziej słucham ich piosenek, ale kiedyś miałam na nie manię :) Nie znałam wcześniej "Silence", ale cieszę się, że to uległo zmianie, bo uuuwielbiam fortepiany (przez trzy miesiące uczyłam się na jednym grać, ale nic z tego nie wyszło, haha ;)). A ostatnia piosenka? Niezła, chociaż nie do końca jest tym, co kocham w muzyce ;)

    OdpowiedzUsuń