sobota, 12 sierpnia 2017

Baśniowe hybrydy

Baśnie między wierszami skrywają wiele prawd o ludzkiej naturze. Być może dlatego przejmują rolę przewodników, oprowadzających najmłodszych po krętych drogach uczuć, ucząc odczytywać wartości i rozpoznawać bogate i pełne sprzeczności wnętrze człowieka. Baśnie drzemią, uśpione również w naszym dorosłym życiu, ich magia pielęgnuje wspomnienia dzieciństwa i przypomina o tym dziecku, które jest w każdym z nas. Pierwsza powieść amerykańskiej pisarki MarcyKate Connolly „Potworna”, wydana w 2015 roku, to baśniowa hybryda, dopieszczona pod względem postaci i barwnej, mrocznej fabuły.  Czytelnik towarzyszy niezwykłej bohaterce, poznając świat czarowników, smoków, przedziwnych zwierzęcych hybryd. „Potworną” porównałabym do mgły stworzonej z tajemnic. Początkowo jest tak gęsta, że wszystko wydaje się być skryte, zakamuflowane, wraz z rozwojem akcji mgła powoli znika, odsłaniając mroczne sekrety miasteczka Bryre. Powieść ukazała się w wydawnictwie „CzyTam”, specjalizującym się w powieściach fantastycznych dla dzieci, a przełożył ją Iwona Michałowska-Gabrych. 

Kymera zostaje stworzona przez swego Ojca. Jej ciało to połączenie człowieka, kota, ptaka, węża. Swojego dawnego życia nie pamięta, nie udało się uratować wspomnień, tak przynajmniej twierdzi jej stworzyciel. Misja Kymery jest niezwykle niebezpieczna. Dziewczyny z Bryre zapadają na dziwną chorobę i znikają w niewyjaśnionych okolicznościach. Za porwaniami stoi okrutny ale anonimowy czarnoksiężnik, który rzucił na miasteczko klątwę. Główna bohaterka ratuje dziewczyny, wykradając je w nocy ze strzeżonego więzienia. Podczas nocnych wypraw Kymera poznaje miasteczko, jest zafascynowana królewskim ogrodem. Gdy spotyka chłopca, Rena, pragnie go bliżej poznać. Łamie zakaz Ojca, który przestrzegał ją przed okrutnymi i krótkowzrocznymi ludźmi. Jej ciekawość, fragmenty powracających wspomnień zdają się być silniejsze niż ojcowskie słowa. Kymera poznaje smak tajemnicy, kłamstw, tęsknoty. Ren nie jest jej jedynym sekretem, nad rzeką poznaje smoka, stwora znanego z baśni, które dziewczyna uwielbia czytać, poznając świat ludzi. Świadomość inności, bycia hybrydą jest przyczyną jej samotności, rodzi w niej tęsknotę za przyjaźnią, bliskością, a jednocześnie walczy w niej przywiązanie do Ojca, wierność swojej ważnej misji. Dziewczyna nie jest jednak typem uległej córki, jej buntowniczy charakter, naturalna ciekawość stają się powodem odkrycia zatrważającej prawdy, walką o odzyskanie przeszłości i samej siebie…

„Potworna” ujmuje przede wszystkim postacią Kymery, wskrzeszonej ze smoczych łez, dziewczyny, uzbrojonej w skrzydła, pazury, żądło, łuski. Kobiece wcielenie Frankesteina  to połączenie zwierzęcych instynktów z ludzką emocjonalnością. Kymera potworną jest tylko z pozoru, w sobie ma wiele pokłady empatii i dobroci. Inność, z którą się mierzy, to droga pełna poszukiwań, składania własnych uczuć, akceptacji, samopoznania. Mroczna tajemnica zdaje się potęgować jej samotność, a komplikujące się relacje, trudne wybory, sekrety, magia, postać czarnoksiężnika rodzą wiele wątpliwości i skrajnych emocji. Baśniowy klimat powieści kreują fantastyczne stwory, magiczne przedmioty i piętrzące się zagadki. Przewidywalność powieści nie odbiera przyjemności zgłębiania hybrydowego świata, w którym żyją królowie, magowie, smoki, a wszystko ujęte klamrą baśniowości.

„Potworna” to powieść bez ograniczeń wiekowych, a dla miłośników baśni pozycja obowiązkowa. Jest w niej trochę mroku, refleksji dotyczących współczesnego świata przemyconych pod kostiumem fantastyki. Główna bohaterka jest niezwykłym rysem postaci hybrydowej, a jej perspektywa wspaniale wprowadza odbiorcę w nocne życie miasteczka otoczonego klątwą. 

Mam nadzieję, że wydawnictwo „CzyTam” pokusi się o wydanie kolejnej książki MarcyKate Connolly, bo autorka naprawdę czuje klimat baśni, a jednocześnie potrafi oddać stery w ręce swoich niezwykłych bohaterów. „Potworna” to jedna z takich książek, które pobudzają, karmią moją wyobraźnię, sprawiając, że serce przyśpiesza a emocje rozgrzewają się jak gorąca czekolada. 


 Dziękuję portalowi Sztukater za egzemplarz książki.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza